Tusk: Mamy do czynienia z bardzo ponurą modą na przemoc
Od czwartkowego wieczora policja zatrzymuje młodzież, która publikuje w internecie nagrania wideo, w którym grozi atakami w szkołach. Według ostatniego komunikatu funkcjonariuszy, do niedzieli do godziny 6.00 zatrzymano już 117 osób.
Dzieje się tak po tym, jak w czwartek w miejscowości Leszczydół-Nowiny (pow. wyszkowski) 15-latek zaatakował w szkole przy użyciu noża. Trzy osoby zostały ranne. 37-letnia woźna, która próbowała zatrzymać napastnika, zmarła na skutek ataku. Napastnika obezwładnił dyrektor szkoły. Z kolei w środę w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem 9 osób: pięciu uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne. Tego samego dnia policja w Sierpcu udaremniła kolejny planowany atak.
Tusk: Niebezpieczna moda
Podczas niedzielnej narady z ministrami w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów premier Donald Tusk przekazał, że ataki w szkołach nie były zaplanowaną akcją, ale miały charakter spontaniczny.
– Nie mamy do czynienia z żadną zorganizowaną na dużą skalę grupą ludzi, którzy mają plan, by tworzyć poczucie zagrożenia. To są bardzo często zachowania spontaniczne, wynikające z aktywności w sieci. Mamy do czynienia z bardzo ponurą modą na przemoc – powiedział.
Tusk zaapelował o współpracę wszystkich służb oraz rodziców. Podkreślił, że nie chce podejmować decyzji, które sparaliżowałyby funkcjonowanie szkół.
– My przecież nie będziemy kontrolować metodami policyjnymi szkół, nie będziemy też wprowadzać jakichś radykalnych form cenzury w internecie. Ale współpraca Policji, państwa, wszystkich służb, nauczycieli i rodziców (...) może mieć wyjątkowo duże znaczenie i pozytywne znaczenie – wskazał.
– Nawet wygłupy, straszenie się "dla beki”, powoduje realne zagrożenie – dodał.